W drodze przez Transylwanię

Wędrujemy przez Transylwanię. Wyruszyliśmy popołudniem, jechaliśmy na zmianę całą noc i rankiem zobaczyliśmy pierwsze rumuńskie osady. Na granicy między Węgrami i Rumunią brak dokumentów samochodu przez chwilę wstrzymał nas niepewnością celników, którzy wypuszczali nas ze[…]

Kontynuuj czytanie …

O starości

Dziś rano jadąc do pracy spojrzałam w szybę autobusu i zobaczyłam zmęczoną twarz z podkrążonymi oczami. Staram się zdążyć z zamknięciem paru spraw przed wyjazdem, żeby nie wisiały nade mną, bo lubię mieć posprzątane podwórko[…]

Kontynuuj czytanie …

O zasługiwaniu

Przez całe niemal życie wychodziłam z założenia, że na rzeczy dobre trzeba zasłużyć, postarać się, popracować, wyczekać. Sh..t prawda! Najlepsze rzeczy, sytuacje, związki, relacje, wyjazdy, praca, ubrania, przytulaki, słowa, dostałam całkiem za darmo, bez proszenia,[…]

Kontynuuj czytanie …

O mojej książce

Ktoś mnie ostatnio pytał, jak mi idzie pisanie książki. Powiedziałam, że pisanie jej to jakby chodzenie po rozrzażonych węglach. To trudne i pełne odwagi przedsięwzięcie, na skalę mojej bezsilności. Mam przebłyski, potem flauta, życie wdziera[…]

Kontynuuj czytanie …

O mojej sile

Ostatnio wiele się u mnie dzieje, więc trudno mi znaleźć czas na pisanie. Dom, rodzina, praca, znajomi. Wszystko się zmienia. Zauważyłam, że przetrwały tylko autentyczne relacje i autentyczna ja, w tym zawirowaniu, w jakim jestem.[…]

Kontynuuj czytanie …

Dzień Matki

Siedzę w ogrodzie. Na Dzień Matki postanowiłam sobie niczego nie oczekiwać, nie planować, nie spieszyć się nigdzie. Mam jakieś obowiązki, coś tam niedokończone, coś nie poodkurzane, nie ugotowane, nie wysłane, nie poprane, ale podlałam malutkie[…]

Kontynuuj czytanie …