W drodze przez Transylwanię

Wędrujemy przez Transylwanię. Wyruszyliśmy popołudniem, jechaliśmy na zmianę całą noc i rankiem zobaczyliśmy pierwsze rumuńskie osady. Na granicy między Węgrami i Rumunią brak dokumentów samochodu przez chwilę wstrzymał nas niepewnością celników, którzy wypuszczali nas ze[…]

Kontynuuj czytanie …

O starości

Dziś rano jadąc do pracy spojrzałam w szybę autobusu i zobaczyłam zmęczoną twarz z podkrążonymi oczami. Staram się zdążyć z zamknięciem paru spraw przed wyjazdem, żeby nie wisiały nade mną, bo lubię mieć posprzątane podwórko[…]

Kontynuuj czytanie …