Rycerze Światła

Jestem Rycerzem Światła
który zasnął w ciemności
zaklęty w żelazną zbroję
w cieniu Wielkiej Góry

Dźwigam nowe niebo
w tym czasie ponurym
co zapomniał historii
i myśli mądrości

Kiedy czas mnie obudzi
wstanę gładko z kolan
miecz mój przypnę do pasa
pójdę szlakiem Gwiazd
nie wspominając nicości
w której zanurzony
trwałem czujnie strzegąc
zapomnianych prawd

W ostatnim marszu spotkam
Rycerzy o kruchych sercach
którzy śpiew podniosą
w szumie proporców nieba

I odejdziemy w pokoju
zostawiając Ziemię
ze świetlistym wspomnieniem
w rękach ostatnich Ziemian.

28 grudnia 2018

Odpływam

Odpływam
moją łódź
porywa ocean
dokąd płynę
nie wiem
jestem sama
nie mam bosmana
prowadzi mnie Orion na niebie
byle bliżej gwiazd

Niech próżnia mnie
pochłonie
w ciszy
Niech oddech
spłonie
Niech krople
zastygną
wokół mnie
jak diamentowy naszyjnik

I kiedy spojrzę
w nieskończony
bezmiar możliwości
niech się odsłoni
cel…

12 grudnia 2018r.

Można wszystko

Można w szaleńczym tańcu życia
roztrwonić siebie i rozsądek
cudowną bajkę brać do picia
stronić od myśli, rwać porządek.

Można z rozsądku prać marzenia
ustawiać dni jak drogowskazy
wiązać spojrzenia i uczucia
nie mówić, patrząc na rozkazy.

Można iść drogą bezcelowo
można zaniechać oczekiwań
można nie tęsknić i żyć zdrowo
można nie kochać, można mijać.

Można zasłonić okna nocą
nie patrząc w gwiazdy bez sumienia.

Można umierać, albo płonąć
każdemu inna Matka Ziemia.

20 listopada 2018

Nowa rzeczywistość

Nagle otworzyła się przyszłość
w której mogę powiedzieć wszystko
a autentyczność moich słów
brzmi
kakofonią harmonii uczuć
bez wstydu, winy, fałszywej skromności.

Ktoś zagościł w moim
sercu
Usiadł na tronie jak
król
i nakazał puścić wszystkich do domu
sprzątaczki, kuchty, żołnierzy i błaznów.

I kiedy wszystko opustoszało
w najpiękniejszej sukni
zatańczyłam z nim
wyśnione
tango.

A serce z radości
nie przestawało się śmiać.

26 października 2018

Pożoga

Jowisz w Skorpionie
Jowisz w Strzelcu
spalone pole
pusta chata
za widnokręgiem
zieleń wzmaga
stoję zmęczona
w starych szmatach

Już odpłynęły
gęsi polskie
łabędzie białe odleciały
mgła nad polami
gęsty opar
otula zmysły
koi rany

Przyszłość w bliskości
zatrzymana
czeka na wypełnienie
treścią
w ciemnych porankach
zakopana
pokryta szadzią
jasna przeszłość

Już mnie nie wiąże
cień dąbrowy
ani pierzyna
przodków duma
ani idee
ani mowy
ani pogoda
ani smuta

Dawniej na wskroś
przebita krzyżem
splątana cierniem
i rozpustna
rozkopująca
ciemne groby
i jak wichura
plagoustna

Dziś patrzę w serce
prostym wglądem
odrzucam fałsze
i porządek
zostawiam myśli
ludzi, słowa
jestem gotowa
żyć od nowa.

13 listopada 2018

Wszystko czego sobie nie dałam

Wszystko czego sobie nie dałam
wszystko czego potrzebowałam
przyszło wychodząc z oceanu uczuć
jesteś tym jedynym
którego widzę idąc
w miłość

Nawet jeśli szydzą z niej moje strachy
i nocą kryję się przed nią w bólu
docieram do siebie
z twoich ramion
a ty mnie wspierasz
czysty duchu

I kiedy wszystko z serca zdejmę
bez lęku widząc swoje wnętrze
ocean uczuć wróci do mnie
i mnie uniesie
i obejmie

Będę czekała idąc brzegiem
na łódź co do mnie cię przyniesie
lekkiego pełnym swym spełnieniem
pięknego kształtem fal
w bezkresie

I wszystko będzie nowe, czyste
jak słońca refleks nad szczytami
więc teraz spij spokojnie w łodzi
ja nadal czuwam nad falami.

7 listopada 2018

W świecie gęstej materii

W świecie gęstej materii
głos stygnie jak w próżni,
asymetria zdarzeń
łamie głosu fale.

Jeśli kiedyś urośniemy
niech czas nas opuści
jeśli nie, to lepiej nam było
nie wracać tu wcale.

Poszłam prostą drogą,
ale pełną cierni,
los mnie zepchnął chyłkiem
w twoje ramiona
i zapłonął mi jak ogień
szum kosmicznej energii
i wolałam oddać wszystko
niż samotnie konać.

Zaplatałam warkocze
kometom na niebie,
sunęłam nad ziemią
w nieziemskiej rozkoszy,
chociaż czas i przestrzeń
ciągnęły mnie, ciebie
nie bałam się cieni
i głębokiej nocy.

Jasność życia ukradkiem
wpłynęła strumieniem,
otuliła sobą zaskoczone serca.
Ta co dziś cię wita
nie pamięta ciebie.
Ja się budzę ze snu
do życia,
do końca.

25 października 2018

Światło prawdy

Istnieje prawda skuteczna jak światło
co przebije każdą skorupę kłamstwa
skoncentrowaną nicią sprawczą
rozpiętą w ostry, kolorowy wachlarz.

Łagodnie wnika pod siatki pozorów
rozcinając węzły zastygłej materii
żebyś był odważny
i żebyś był gotów
do skoku w nadprzestrzeń
świetlistej energii.

Obudź w sobie smoka
ognistym spojrzeniem
zatriumfuj nad ziemią
zatriumfuj nad cieniem
kiedy w akceptacji
spali się pragnienie
i ocali miłość,
która w niej dojrzeje.

25 października 2018

Wiem

Wiem, że wszystko
co robimy,
robimy dla siebie, kochany,
a jednak kiedy zapada noc
spoglądam w przeszłość
nieodmienną …

Jedność
nieodparta siła
błądząca z energią.

Kiedyś mnie przywitasz
albo ja ciebie
tam dokąd się udajemy
i wszystko będzie
przejrzyste jak morskie
powietrze jesienią …

Pokochasz moją zmienność
jak swoją
a repertuar moich uczuć
zabrzmi koncertem organowym
w głębokich dźwiękach ziemi
i lotnych tonach nieba.

Tylko
niech ci nie przyjdzie
do głowy
i serca
mnie zaniechać.

25 października 2018

Śnię

Śnię sny
o odpuszczaniu winy
łączeniu połówek
wypełnianiu pustki
wyglądaniu spod powiek.

Obudzona
łączę przeciwności
jem,
chodzę
i kocham …

By nocą znów
wsiąść
na biało-niebieskiego smoka
rzeczywistości
prosząc,
by mnie nie przeciążał
w locie
do bólu.

25 października 2018