Przed snem

Zanim nocą zasnę
zliczam gwiazdy
może któraś spadła
pod moją nieobecność
uspokajam drzewa
żeby nie upadły
pod ciężarem ptaków
zastygłych w powietrzu

I otwieram okna
w dziecięcych pokojach
by wypuścić strachy
zastygłe pod łóżkiem

Wyrównuję oddech
może dzisiaj zdołam
nie obudzić w sobie
nierealnych złudzeń,
które niosą myśli
zbyt daleko w nicość
gdzie nie widzę sensu
gdzie umiera przyszłość

I noc mnie porywa
jak bryzę z jedwabiu
w ostatnim zaniku
ślę sobie …
„Dobranoc”

1 września 2018

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *