Dlaczego

Dlaczego wciąż ciągnę to za sobą
jak malowany welon
mokry od łez
co przytłacza mnie do ziemi…

Idziemy,
samotni,
idziemy
każde w swój świat.

Czy przetrwam ten stan rozdzielenia?
Ziemia
tak bliska krat…
Jak mam iść
kiedy nie ma Cię przy mnie,
co zmieniam
jeśli nie zmieniam dla Ciebie…

Dlaczego to wciąż wraca,
Nadzieja,
gdy czas nas rozdziela
coraz dalej
i dalej
od siebie…

Czy staję się silniejsza
czy słabsza,
że mam
odwagę się przyznać,
że nie widzę teraz
nic
oprócz Twojej twarzy
sprzed lat…

Jeśli to iluzja
niech zniknie,
niech mnie zostawi
porzuci
na brzegu
ja się pozbieram…

Niech mi tylko pozwoli
spać
i nie śnić
o tym, co nie istnieje.

18 marca 2018

Koniec

Na koniec
rozpuściłam twoje istnienie
w sobie

Spłynąłeś
z oczu do warg
z serca do stóp…

Nie wracaj
nawet w snach.

Poetka

Poetka
(co z pewnością tematu nie wyczerpuje)
to taki dziwoląg jeżdżący nocą
autobusem
Patrzy na ludzi z ukrycia
i czuje
i słyszy głosy
w swojej duszy …

17 marca 2018

Moja niewymierność

Byłeś doskonałą
okazją
do pisania wierszy
boskich zaklęć
nie do spełnienia

Gdybym nie odeszła
ta przestrzeń by znikła
jak niewymierność Pi
po zaokrągleniach.

15 marca 2018

Miłość

Miłość się nie kończy
ona po prostu
schodzi
z poziomu serca
na poziom
atomowy.

Wtedy już nie tętni
nie widać jej
nie czuć
jest elementarna
i wypełnia
wieczność.

15 marca 2018

Zawsze

Już zawsze
będę przyklejona
do Twoich dłoni

Twoja skóra
będzie wydzielała
mój zapach

Twoja myśl
będzie biegła
w mojej przestrzeni

Mój obraz
zobaczą w Twoich źrenicach
te
co po mnie
przyszły.

Spadochron

Realnie rzecz biorąc
byłeś jak spadochron
nadęty
wspaniały
kiedy spadałam

Teraz kiedy stoję
mocno
na swej ziemi
ciągniesz mnie
sflaczały
w przepaść
żeby znów się
nadąć
swą wewnętrzną
pustką.

15 marca 2018

Przestrzeń

Zrobiłeś w moim świecie
miejsce
na mężczyznę
Sam nim nie byłeś
jak wielu przed tobą

Nie wchodzę
w tę przestrzeń
ona mieszka
obok

Mam dzięki niej
jaśniejsze poranki
większą perspektywę
gdy wyglądam oknem
i głos mój niesie się dalej
gdy śpiewam

Podziwiam tę przestrzeń
choć jest całkiem pusta
Do zapełnienia
nieprzypadkowym
wzorem
uczuć.

15 marca 2018

Nie boję się

Nie boję się śmierci
nie boję się bólu
nie boję się wstydu
nie popadam w rozpacz
nie mam żalu, głodu
nie mam pożądania
nie czuję zazdrości,
i nie czuję gniewu

Odsunęłam:
„Nie mam”
Zastąpiłam:
„Jestem”

Nie wpadam w ekstazę
nie prę w oświecenie
doceniłam wszystko
co mi się przydarza
pobłogosławiłam
swoją własną ziemię

Idę po tej ziemi
jak po świętej myśli
jest dla mnie wszystkim
jestem dla niej wszystkim
Miłość w niej odradzam

Topię skały blokad
integruję cienie
oddaję, odbieram
kompletnym istnieniem

Energia mnie z ciała
niesie do wieczności
płynę w stronę siebie
po ścieżkach miłości

10.03.2018

Po prostu

po prostu czuję
pozwalam przepływać
milionom myśli
tysiącom emocji
setkom uczuć
dziesiątkom wydarzeń

jednej miłości

 

9.03.2018